Kapliczka w Lipnie

Chociaż nie są filią, to w cieplejszym półroczu tworzą niezwykłą wspólnotę. Mowa o wspólnocie tworzącej się przy kaplicy w lesie między Lipnem, a Jaczowicami.

Miejsce kultu

Od kilku lat w Kaplicy Pustelnika w Lipnie odbywają się Msze Święte. Pierwsza ma miejsce 3 maja. Następnie w maju, czerwcu, wrześniu i w październiku msze odbywają się w niedziele po 13 dniu miesiąca. W okresie wakacyjnym (lipiec-sierpień) msze odbywają się co niedziele o 15.00. Na modlitwie gromadzą się przede wszystkim mieszkańcy Lipna i Jaczowic, bowiem tam odbywają się także msze w ich intencjach (w rocznicę poświęcenia krzyży i kapliczek, a także w intencji Róż Różańcowych). Do tego miejsca przybywają także ludzie z okolic, którzy wybierają się w niedzielne popołudnia na spacery i leśne wycieczki. Od kilku lat do Kapliczki Pustelnika przybywają także młodzi pielgrzymi, którzy we wspomnienie św. Stanisława Kostki udają się na swoją małą pielgrzymkę. W kaplicy czczony jest obraz Matki Bożej Częstochowskiej.

Historia kultu

Msze Święte w tym miejscu odbywają się zasadniczo od ponad dziesięciu lat, kiedy to dokonano renowacji tego miejsca, a także ustawiono przed nim ławki. Jednak już dużo wcześniej w tym miejscu gromadzili się ludzie na wspólnej modlitwie. Prekursorami spotkań w tym miejscu byli pierwsi czciciele Matki Bożej Fatimskiej w naszej parafii. Przez szereg lat spotykali się zawsze 13 dnia miesiąca od maja do października na wspólnej modlitwie różańcowej i przypominaniu historii objawień fatimskich o godzinie 15.00. Później coraz częściej odbywały się tam Msze Święte niedzielne, a także przy okazji ślubów i jubileuszów.

Historia miejsca

Nie jest znana dokładna data wybudowania drewnianej kaplicy w lesie zwanej zwykle chatką lub kapliczką pustelnika. Pewne jest to, że wybudowali ją emigranci z Francji z czasów Wielkiej Rewolucji (koniec XVIII-wieku). Długo jednak w tym miejscu nie zamieszkiwali, gdyż w tym czasie w pobliżu powstał park i zwierzyniec. Przyjmuje się, że obok kapliczki został pochowany właśnie jeden z emigrantów. Miejsce to służyło jako schronienie dla wielu podróżników i przybłędów, także wiele osób z okolicy przybywało tam, by kontemplować, dlatego też miejsce to nazywane jest chatką pustelnika. W latach 90’ ubiegłego wieku miejsce to odnowiono i zabezpieczono, obito je nową korą i ustawiono ławki.

Legenda

Miejsce to związane jest z legendą. A jak na legendę przystało wszystko zaczęło się dawno, dawno temu. Wśród licznych stawów i lasów na Nizinie Niemodlińskiej, w pobliżu rozległego parku założonego przez Jana Nepomucena Karola Praschmy, stał mały domek, w którym mieszkała liczna rodzina. Ojciec rodziny był drwalem. Miał siedmioro dzieci. Najpiękniejszą była najmłodsza córka Kasia. Rodzina żyła spokojnie w lesie. Aż pewnego jesiennego wieczoru zaginęła koza – żywicielka rodziny, a także ulubienica Kasi. Dziewczynka pomimo zbliżającej się nocy i burzy udała się do lasu. Szukała długo, lecz nieskutecznie. Napadł na nią wtedy zły rycerz-rozbójnik, który porwał ją i zawiózł koniem aż w okolice wsi Goszczowice. Kasia broniła się i próbowała uciekać, jednak nie udawało jej się. Całą drogę modliła się do Maryi. Po odmówieniu całego różańca piorun uderzył w pobliskie drzewo tak, że koń spłoszył się i uciekł. Uciekł także zbójca. Przerażona dziewczynka modliła się dalej. Wtem pojawił się Anioł Stróż, który strącił z nieba część gwiazd. Owe gwiazdy ułożyły się w ścieżkę, po której Kasia bezpiecznie wróciła do domu. Po drodze odnalazła zagubioną kozę. Rodzina bardzo się ucieszyła. Legenda ma kilka zakończeń. Jedno mówi, że ojciec wybudował całą kaplicę jako wotum dziękczynne. Inne zakończenie podaje, że ojciec wyrzeźbił figurę Maryi, którą zaniósł do lasu pomiędzy głazem narzutowym a źródełkiem. W tym miejscu ludzie najpierw wybudowali małe zadaszenie, a kilka lat później piękną drewnianą kapliczką. Od czasu ocalenia Kasi miejsce to było związane z kultem modlitewnym. O ile kapliczka, źródełko i głaz istnieją nadal, to nie ma śladu figurki.